loader

SONDA

Czy jesteś za wprowadzeniem zakazu aborcji?

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Blogosfera

Sebastian Wierzbicki: Lewa strona medalu - lewica nie oddała Paryża

Data dodania: 2014-04-07 15:22

Paryż ma nowego mera i po raz pierwszy w historii jest to kobieta. Została nim socjalistka Anne Hidalgo, do tej pory pierwszy zastępca mera stolicy Francji Bertanda Delanoë – również z Partii Socjalistycznej. Co ciekawe, w drugiej turze wyborów w niedzielę zmierzyła się także z kobietą – kandydatką centroprawicy Nathalie Kosciusko-Morizet, potomkinią naszego bohatera narodowego Tadeusza Kościuszki. Rywalizacja była zacięta, bo w pierwszej turze to kandydatka prawicy osiągnęła najlepszy wynik. Wybór Hidalgo oznacza kontynuację polityki rozwoju miasta prowadzonej od 2001 r. przez pierwszego od czasów Komuny Paryskiej w 1871 r. wspomnianego lewicowego mera Bertanda Delanoë. Czy jest ona słuszna? Według mieszkańców Paryża najwidoczniej tak, skoro wydali taki wyborczy werdykt, podczas gdy generalnie w wyborach lokalnych wygrała w niedzielę we Francji prawica, zdobywając 45% głosów, przy 40 procentach socjalistów. Według mnie również. Miałem okazję poznać Anne Hidalgo w Paryżu w ostatnich dniach jej kampanii i zrobiła na mnie duże wrażenie. Merytoryczna, charyzmatyczna, z pasją i konkretną wizją rozwoju stolicy Francji. Pod jej rządami gwiazda Paryża na pewno jeszcze bardziej rozbłyśnie, choć nie jest to łatwe wyzwanie. Stolica Francji boryka się z licznymi problemami, z czego do największych zaliczyć można zanieczyszczenie powietrza i brak poczucia bezpieczeństwa. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że jest to miasto liczące w granicach administracyjnych około 2,2 mln osób, ale w całej aglomeracji już blisko 12 mln. mieszkańców. Rocznie odwiedza je ponad 30 milionów turystów, na których oprócz licznych zabytków i atrakcji czeka wspaniale rozwinięty i cały czas rozbudowywany system komunikacji miejskiej, starannie pielęgnowana zieleń i Sekwana, która miasto scala, a nie dzieli. Czy Warszawie do tego daleko? Niestety, tak. Trudno się zresztą dziwić, skoro Hanna Gronkiewicz-Waltz nawet nie ma takich ambicji i woli równać się do Pragi i Budapesztu niż Paryża czy Londynu. Pod względem wizji rozwoju miasta naprawdę dużo jej do Anne Hidalgo brakuje. Na szczęście do wyborów samorządowych w Warszawie już niedaleko…

Zobacz profil polityka: Sebastian Wierzbicki

Komentarze