loader

SONDA

Czy jesteś za wprowadzeniem zakazu aborcji?

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Blogosfera

SLD - partia terenowa z napędem na wszystkie koła

Data dodania: 2013-10-02 08:45

            Zrobiło się chłodno. Rozpalając piec węglowy z automatycznym podajnikiem paliwa, zawsze mam ten sam problem - doprowadzenie do żarzenia się pierwszych kostek węgla, które dzięki trybowi automatycznemu /nawiew, ślimak podający/, później zainicjują ciągła pracę pieca, a w efekcie upragnione ciepło w całym domu. No dobrze, ale co ma "piernik"...? Otóż z pozoru faktycznie nic, jednak gdy zastanowić się głębiej....

            Wracając do czynności rozpalania, czyli spowodowania żarzenia się pierwszych kostek węgla. Jeżeli jest się niecierpliwym i nastawionym na błyskawiczny rezultat, to wbrew zaleceniom producenta pieca można węgiel polać podpałką do grilla. Można w tym miejscu zastosować analogię do partii politycznej, która nie ma tradycji, ideologii, struktur lokalnych. Kiedy polejemy węgiel /który w omawianym przypadku będzie dla przykładu sceną polityczną, elektoratem/ podpałką i zapalimy tę łatwopalną ciecz, momentalnie ujrzymy piękny i intensywny płomień. Politycznie taki właśnie płomień widzieliśmy np. 3 lata temu, kiedy partia Janusza Palikota z ponad 10-procentowym poparciem weszła do Sejmu - dzięki "podpałce" - na skróty, wbrew "zaleceniom producenta".

            Podpałka spala się szybko a oblany nią węgiel płonie, ale tylko do chwili kiedy nie wypali się zewnętrzna łatwopalna warstwa. Jeżeli w końcu się uda i węgiel zacznie się żarzyć - będzie ciepło, ale jakim kosztem? Zniszczyliśmy piec i może się okazać, że za jakiś czas /z reguły bardzo szybko/ ta sztuka będzie już niemożliwa, bo nie będzie w czym rozpalać.... 

            A jak jest napisane w instrukcji pieca? "Pierwsze kostki węgla rozpalić, przygotowując warstwę papieru, drzewa i dopiero na wierzch węgla. Wtedy piec się nie niszczy i będzie służył przez długi czas".  Czyli odnosząc to do polityki - chcesz w niej trwać a nie bywać? Postępuj zgodnie z zasadami. Przede wszystkim bądź wierny swoim przekonaniom politycznym - nie zmieniaj ich i zbuduj struktury lokalne, tak wielowarstwowe jak jest to możliwe. Sukces przyjdzie na pewno wcześniej czy później.

            Dochodząc do sedna sprawy, to tu jest właśnie siła Sojuszu Lewicy Demokratycznej, który nie jest partią fajerwerków i spektakularnych widowisk, lecz silną oddolnie partią polityczną, która nigdy nie idzie na skróty. Ile to już lat, kiedy SLD nie ma w rządzie? Czy partia bez "kręgosłupa" przetrwałaby? Czy dalej byłaby silna w terenie?

            Wracając ze spotkań z działaczami, organizowanych w subregionie siedlecko-ostrołęckim czasami zadaję sobie pytanie, czy jakakolwiek inna partia ma w swoich strukturach tak bezinteresownie oddanych ludzi, takich którzy autentycznie wierzą w to co robią?
Tak naprawdę to oni są największą wartością i siłą SLD. W każdej organizacji terenowej Sojuszu Lewicy Demokratycznej spotkamy osoby, dla których jest on wyznacznikiem wartości, ostoją zasad i jedynym możliwym wyborem politycznym /przede wszystkim retrospektywnie/. Pewnie - jak wszędzie - są równolegle i tacy, którzy liczą jedynie na jakieś profity. Tam gdzie są ludzie, tam są też ich charaktery i skłonności - jedne szlachetne inne mniej.

            Nie wiele jest dziś pewnych rzeczy. Z całą pewnością jednak mogę zaliczyć do nich jedno: SLD się nie wypali. SLD będzie się stale żarzyć, dając wszystkim upragnione ciepło na różnych płaszczyznach życia...

Zobacz profil polityka: Zbigniew Stąsiek

Komentarze